Zwykła waga mówi jedno: ile ważysz. Waga analityczna próbuje odpowiedzieć na ciekawsze pytanie: z czego to się składa. Robi to metodą bioimpedancji, czyli przepuszczając przez stopy słaby prąd i mierząc opór. Tłuszcz przewodzi słabo, mięśnie i woda dobrze. Z różnicy oporu, Twojego wzrostu, wieku i płci algorytm szacuje resztę.
Słowo klucz: szacuje. To nie jest badanie DEXA ani wizyta u dietetyka. Ale do śledzenia zmian w czasie wystarcza, pod warunkiem, że mierzysz się tak samo.
Pięć liczb, na które warto patrzeć
Aplikacja pokaże Ci ponad 30 parametrów. Większość z nich to pochodne tych samych trzech pomiarów. Zamiast gubić się w liście, śledź te:
- Tłuszcz trzewny. Ten wokół narządów. Skala 1–59, wynik do 9 jest w normie. Ważniejszy dla zdrowia niż sam procent tłuszczu i reaguje na zmiany diety szybciej niż waga.
- Procent tłuszczu. Nie liczba kilogramów tłuszczu, tylko jego udział. Dla mężczyzn 10–20%, dla kobiet 18–28% to szeroko rozumiana norma.
- Masa mięśniowa. Jeśli ćwiczysz i waga stoi, ale ta liczba rośnie, wszystko idzie dobrze.
- Nawodnienie. 50–65%. Spada po treningu i po alkoholu, rośnie po dużym posiłku. Dlatego wynik wieczorem różni się od porannego.
- BMR, czyli podstawowa przemiana materii. Ile kalorii spalasz, leżąc cały dzień. Przydaje się do planowania jedzenia.
Na skróty
BMI zignoruj. Liczy tylko wzrost i masę, więc osoba z dużą masą mięśniową wychodzi „z nadwagą”. Waga analityczna jest właśnie po to, żeby nie polegać na BMI.
Jak się mierzyć, żeby wyniki miały sens
Pojedynczy pomiar niewiele mówi. Trend z czterech tygodni mówi dużo. Żeby trend był czysty, trzymaj się kilku zasad:
- Rano, po toalecie, przed jedzeniem i kawą.
- Boso, na twardej podłodze. Dywan zawyża wynik nawet o kilogram i psuje pomiar oporu.
- Suche stopy. Mokre przewodzą lepiej i waga „doda” Ci wody.
- Ta sama waga, to samo miejsce. Przenoszenie między łazienką a sypialnią to dwa różne pomiary.
- Nie codziennie. Dwa, trzy razy w tygodniu wystarczą, a wykres będzie czytelniejszy.
Czego waga nie zmierzy
Bioimpedancja mierzy całe ciało jako jedno. Nie powie, gdzie masz tłuszcz ani ile ważą kości w nogach. „Masa kostna” w aplikacji to statystyczne oszacowanie, nie pomiar. Wynik u osób z rozrusznikiem serca i w ciąży jest niewskazany, wtedy używaj wagi jak zwykłej, bez analizy.
Jeśli po miesiącu widzisz, że tłuszcz trzewny spada, a masa mięśniowa rośnie, robisz coś dobrze. Jeśli wszystko skacze losowo, najpewniej mierzysz się o różnych porach. To najczęstszy powód „wadliwej wagi”, który do nas zgłaszają.




